Gdy pojawiłaś się
Kolory nagle zmienił świat
Pojaśniał każdy dzień
Znów zrozumiałem, że
Dla kogoś warto starać się
Że przy kimś warto być
Ty, ocaliłaś mnie
Przestałem się bać
Zacząłem znów żyć
Ja, ja zawiodłem Cię
Sprawiłem Ci ból
Tak bardzo mi wstyd
Przepraszam za łzy
Dziś mam do siebie żal
Że nie umiałem sprawić byś
Bezpieczna czuła się
Ty, ocaliłaś mnie
Przestałem się bać
Zacząłem znów żyć
Ja, ja zawiodłem Cię
Sprawiłem Ci ból
Tak bardzo mi wstyd
Przepraszam za łzy
Wciąż jednak wiarę mam
Że warto sobie szansę dać
Spróbować jeszcze raz...
Grzegorz Markowski - Gdy pojawiłaś się
Łyk ciepłej herbaty.
Pare miłych wspomnień.
Tak mija mi dzień.
Czasami tak cicho i pusto.
Czasami tak wspaniale głośno.
Przyszedł grudzień.
Dni wydają się takie szare, ponure.
Tak... i to odliczanie.
Odliczanie do ujrzenia szczęścia, miłości.
Odliczanie do tego... no... matury.
Strach minął z dniem dzisiejszym.
Zamykam oczy.
Widzę Ciebie.
Zawiodłam się.
Nie. Nie spodziewałam się, że znowu.
Że...
Ale co mnie nie zabije, to mnie wzmocni.
Czasami nie rozumiem.
Nie jestem w stanie pojąć zachowania otaczających i bliskich mi ludzi.
Ale nie tylko...
Na swojej drodze spotykam różne oblicza drugiego człowieka.
Za każdym razem.
Może naiwność?
A może zbyt duże zaufanie?
"Daj dziecku palec, a weźmie całą ręke"
Łez już nie ma jak kiedyś.
Czasami jedynie...
Na chwil pare...
Nic jak dawniej.
Nowe życie.
Nowy dzień jest jak zaproszenie do szczęścia.
Czasami może nie wierzę w siebie.
Słowa ludzi znaczą dla mnie więcej niż moje własne.
Ale tak jest w każdym.
Chwila zwątpienia, słabości.
Trzeba wierzyć.
Mocno wierzyć.
Tak mocno...
Ola wiesz czego żałuję?
Tego, że wtedy, na III stopniu nie było mnie z wami...
Ja między wami tam jakoś... odstawałam.
Serce się krajało, że takie macie piękne wspomnienia.
Ale... ale ja pomimo, że nie pojechałam też chciałam je mieć.
Ja... ja liczyłam na nie.
Tylko, że... nie wyszło.
Może chciałam za dużo.
Zbyt dużo.
Może liczyłam na niemożliwe.
Może...
Zabrakło sił i odwagi.
Wróciły nerwy i łzy.
I krzyk "uspokój się"
I wszystko czego chciałam się wyzbyć...
Ale teraz... teraz czuję, że pomimo tego mam dla kogo być, żyć.
Są ludzie.
Jesteś Ty.
Jestem ja.
Teraz widzę kto tak naprawdę jest Przyjacielem.
Nikt nie powiedział, że ma być on jeden, jedyny, żaden inny.
Jest ich wielu.
Tacy którzy byli, są i będą.
Tacy... prawdziwi.
I właśnie większość z nich poznałam tam... zbliżył nas do siebie Bóg.
A teraz...
Teraz jesteś jeszcze Ty.
Ty... Kochany mój.
Dodajesz mi sił.
Sił, których tak często mi brakuje.
I wiary...
Wiary w samą siebie.
Dziękuję...
"Wciąż jednak wiarę mam
Że warto sobie szansę dać
Spróbować jeszcze raz..."
skomentuj (15)